Plany 2012:)

December 30, 2011

Idąc za ciosem, jak już zasiadłam do pisania- wstępnie zostały dobrane pary, które w przyszłym roku być może zostaną rodzicami ;)
Na razie są to plany, w jednej parze nie jestem jeszcze pewna, jaki chłopak ostatecznie będzie, ale większość mam nadzieję, że się nie zmieni
Bardzo mi zależy, żeby doczekała się dzieci Laila- rok temu jej krycie się niestety nie udało, jakby nie wyszło też w najbliższym, to byłby spory problem…
Mam tylko nadzieję, że obecna pogoda i całkowity brak zimy nie wpłynie za bardzo na dziewczyny

Przedstawiam więc możliwych przyszłych rodziców :)
Planowane pary

Jeśli pojawią się jakieś pytania w związku z planami i przyszłymi szkrabami, zapraszam do kontaktu :)

Podsumowanie 2011;)

December 30, 2011

Oj ostro się zapuściłam z wpisami przez ostatnie pół roku… po prostu pewnego razu szlag mnie trafił na szybkość wczytywania się zdjęć i nastąpiła obraza majestatu na bloga ;)
Ale czas najwyższy w końcu coś napisać, więc zrobimy małe podsumowanie tego, co się u nas działo :)

Doczekałam się w tym roku trzech cudnych miotów szkrabów- wszystkie całkowicie spełniły moje oczekiwania, a jeden dzieciak został z nami- córa Hope i Charuna, mała czekoladowa Babe- jak na rude bywa, dożarta zadziora ;)
Wszystkie szczylki super wyrosły :)
CatoriHope
Ali

Oczywiście wybraliśmy się też na Zoobotanikę- towarzystwo jak zawsze było super, pogoda dopisała (aż za bardzo), sobotni wieczorny wypad był pierwsza klasa (oby więcej takich ;) ), a mała Babe miała swój udany debiut podczas Krajowej Wystawy Fretek i zdobyła BIS-a :D

Potem nadszedł czas na Międzynarodową Wystawę Fretek- zostaje uznana za całkowicie udaną imprezę :D Zula, Laila, Mafia i Babe stanęły na podium, dodatkowo na wystawę przyjechały tegoroczne maluchy- trójka rodzeństwa Babe, Kody i Nadia- i tu już był pełny sukces, a ja urosłam w piórka ;) wszystkie szkraby także stanęły na podium, zajmując dość wysokie miejsca, a najbardziej zaszalała Bibi, siostra Babe- uznawała tylko I-wsze miejsca aż do samego szczytu, startując do tytułu BIS :D

Do naszego stadka dołączyła na jesieni piękna biała Zuzia- jest adoptowana za pośrednictwem SPF-u, jej prowadzącą była Aga- pięknie ci dziękuję za tą kuleczkę :)
Zuzia jest młodziutka, z tegorocznych miotów, jest głównie mięsożernym stworzonkiem, jest przede wszystkim ludziolubna- wariacje w jej wykonaniu są przekomiczne :) niestety cały czas boi się moich pozostałych ogonów, więc zapoznawanie się z nimi idzie baaardzo powoli- ale wierzę, że wszystkie się w końcu polubią

Niestety ten rok nie był całkiem przyjemny- oprócz Albisia pożegnaliśmy jeszcze 2 ogonki- najpierw pana Żabkę, stanowczo za szybko jak dla mnie, tak jak i w przypadku Albisia, a potem jego mamę Kluskę, naszą seniorkę… Cała trójka się bardzo kochała i mam nadzieję, że teraz, gdzieś tam, również śpią w siebie wtulone…

Ze spraw niefretkowych- w końcu wybrałyśmy się z Ulą i jej córą na urlop w tym roku :) Bory Tucholskie nas zaczarowały, było super, zdecydowanie za krótko i na pewno do powtórki, być może w większym składzie w najbliższe wakacje ;)
W sierpniu była także mała uroczystość- zostałam dumną mamą chrzestną Oluny :D
Oczywiście są foty- ale jest ich tyle, że najpierw muszę znaleźć czas i wybrać kilka najfajniejszych- dorzucę je za jakiś czas :)

No i trzymajcie mocno kciuki- w końcu się zebrałam na odwagę ;) i zrobiłam kurs prawka- egzamin 23 stycznia, a ja tak po cichutku marzę, żeby nie było jego powtórki;)
W lutym sen z powiek będzie mi spędzać wyjazd do Tallina- też trzymajcie kciuki, żebym nic nie narozrabiała i dobrze wypadła- bo zostałam zaproszona do sędziowania- to dla mnie bardzo duże wyróżnienie i mam nadzieję, że sobie poradzę :)

Trochę za mało czasu ostatnio było, do tego wkurzający net, no i porobiło się- zaległości ;) Czas więc najwyższy nadrobić co nieco:)

Małe “N” mają się super- pięknie patrzą na świat swoimi cudnymi oczkami, mają apetyty jak studnia bez dna ;) wariują, podgryzają, dokazują i uczą się świata :)

Nadeszła pora, żeby pokazać, jak sobie ostatnio rosły ;)

gromadka:)

gromadka:)

gromadka:)

gromadka:)

pokaż  nos;)

pokaż nos;)

chłopaki

chłopaki

dziewczyny

dziewczyny

Nadia

Nadia

szamamy:)

szamamy:)

Neo

Neo

Natan

Natan

Neo

Neo

Nando

Nando

gromadka:)

gromadka:)

Nilay

Nilay

Nando

Nando

dwójeczka;)

dwójeczka;)

Neo

Neo

Natan

Natan

dobre paluszki;)

dobre paluszki;)

Noa

Noa

Nadia

Nadia

mizianko:)

mizianko:)

Maluchy Catori i Zeusa skończyły 3 tygodnie :) Są coraz większe, ślicznie wybarwione, pięknie rosną. Robią już odważne wycieczki, śpią wyłożone brzuszkami do góry, zaczynają śnić, machają ogonkami lub przebierają łapkami- ciekawa jestem, gdzie biegną we śnie ;) Catori jest mamą idealną- cudownie się nimi zajmuje, nie ma z nią najmniejszych problemów- po prostu frecia mama- marzenie :)

Mała prezentacja z ostatnich dni ;)

Neo:)

Neo:)

Nadia i Noa- 27 marca

Nadia i Noa- 27 marca

chłopaki:) 27 marca

chłopaki:) 27 marca

27 marca

27 marca

27 marca

27 marca

Nadia:)

Nadia:)

Nadia i Noa- 31 marca

Nadia i Noa- 31 marca

Nando, Nilay, Neo i Natan- 31 marca

Nando, Nilay, Neo i Natan- 31 marca

31 marca

31 marca

Zołza się przyszła przywitać:)

Zołza się przyszła przywitać:)

W czwartek odwiedziliśmy Przemka z pozostałymi dziewczynkami- nadszedł czas kontroli, czy w brzuszkach rosną maluszki :)

Ali vel Spinka- za 3 tyg przywitamy jej ostatnie dzieciaczki :)

Hope vel Ruda (małpa ;) )- jej dzieciaczki również powinniśmy przywitać za 3 tyg :)

Jest jeszcze możliwość zarezerwowania dzieciaczka od tej dwójki ;) Dzieci Catori i Zeusa są już z niecierpliwością oczekiwane w swoich przyszłych domkach ;)

Na kontroli była również Zula- nasza 5- latka- niedawno skończyła rujkę i dla pewności została zbadana przez naszego ulubionego weta ;p Starsza pani ma się wyśmienicie i jest zupełnie zdrowa :)

pożegnania czas…

April 2, 2011

We wtorek, 29 marca nadszedł czas pożegnania… Albiś był już bardzo chory, insulinoma postępowała u niego bardzo agresywnie. Minęło raptem ok. 2,5 miesiąca od ujawnienia się choroby, po cichu miałam nadzieję, że da nam więcej czasu…

Pomogliśmy mu… Teraz już nic go nie boli, znowu może skakać jak sprężynka po drugiej stronie tęczy

Żegnaj Albisiu, moja biała puchata sprężynko…