Idąc za ciosem, jak już zasiadłam do pisania- wstępnie zostały dobrane pary, które w przyszłym roku być może zostaną rodzicami 
Na razie są to plany, w jednej parze nie jestem jeszcze pewna, jaki chłopak ostatecznie będzie, ale większość mam nadzieję, że się nie zmieni
Bardzo mi zależy, żeby doczekała się dzieci Laila- rok temu jej krycie się niestety nie udało, jakby nie wyszło też w najbliższym, to byłby spory problem…
Mam tylko nadzieję, że obecna pogoda i całkowity brak zimy nie wpłynie za bardzo na dziewczyny
Przedstawiam więc możliwych przyszłych rodziców 

Jeśli pojawią się jakieś pytania w związku z planami i przyszłymi szkrabami, zapraszam do kontaktu
Tags: Babe od Jula, Catori Frecia Przystań, domowa hodowla fretek, fretka, fretki, fretki hodowla domowa, hodowla fretek Jula, hodowla Jula, Hope, Jula, Laila od Jula, maluchy, małe fretki
Napisane w fretki, młode |
Żadnych Komentarzy »
Oj ostro się zapuściłam z wpisami przez ostatnie pół roku… po prostu pewnego razu szlag mnie trafił na szybkość wczytywania się zdjęć i nastąpiła obraza majestatu na bloga 
Ale czas najwyższy w końcu coś napisać, więc zrobimy małe podsumowanie tego, co się u nas działo
Doczekałam się w tym roku trzech cudnych miotów szkrabów- wszystkie całkowicie spełniły moje oczekiwania, a jeden dzieciak został z nami- córa Hope i Charuna, mała czekoladowa Babe- jak na rude bywa, dożarta zadziora 
Wszystkie szczylki super wyrosły 



Oczywiście wybraliśmy się też na Zoobotanikę- towarzystwo jak zawsze było super, pogoda dopisała (aż za bardzo), sobotni wieczorny wypad był pierwsza klasa (oby więcej takich
), a mała Babe miała swój udany debiut podczas Krajowej Wystawy Fretek i zdobyła BIS-a
Potem nadszedł czas na Międzynarodową Wystawę Fretek- zostaje uznana za całkowicie udaną imprezę
Zula, Laila, Mafia i Babe stanęły na podium, dodatkowo na wystawę przyjechały tegoroczne maluchy- trójka rodzeństwa Babe, Kody i Nadia- i tu już był pełny sukces, a ja urosłam w piórka
wszystkie szkraby także stanęły na podium, zajmując dość wysokie miejsca, a najbardziej zaszalała Bibi, siostra Babe- uznawała tylko I-wsze miejsca aż do samego szczytu, startując do tytułu BIS
Do naszego stadka dołączyła na jesieni piękna biała Zuzia- jest adoptowana za pośrednictwem SPF-u, jej prowadzącą była Aga- pięknie ci dziękuję za tą kuleczkę 
Zuzia jest młodziutka, z tegorocznych miotów, jest głównie mięsożernym stworzonkiem, jest przede wszystkim ludziolubna- wariacje w jej wykonaniu są przekomiczne
niestety cały czas boi się moich pozostałych ogonów, więc zapoznawanie się z nimi idzie baaardzo powoli- ale wierzę, że wszystkie się w końcu polubią
Niestety ten rok nie był całkiem przyjemny- oprócz Albisia pożegnaliśmy jeszcze 2 ogonki- najpierw pana Żabkę, stanowczo za szybko jak dla mnie, tak jak i w przypadku Albisia, a potem jego mamę Kluskę, naszą seniorkę… Cała trójka się bardzo kochała i mam nadzieję, że teraz, gdzieś tam, również śpią w siebie wtulone…
Ze spraw niefretkowych- w końcu wybrałyśmy się z Ulą i jej córą na urlop w tym roku
Bory Tucholskie nas zaczarowały, było super, zdecydowanie za krótko i na pewno do powtórki, być może w większym składzie w najbliższe wakacje 
W sierpniu była także mała uroczystość- zostałam dumną mamą chrzestną Oluny 
Oczywiście są foty- ale jest ich tyle, że najpierw muszę znaleźć czas i wybrać kilka najfajniejszych- dorzucę je za jakiś czas
No i trzymajcie mocno kciuki- w końcu się zebrałam na odwagę
i zrobiłam kurs prawka- egzamin 23 stycznia, a ja tak po cichutku marzę, żeby nie było jego powtórki;)
W lutym sen z powiek będzie mi spędzać wyjazd do Tallina- też trzymajcie kciuki, żebym nic nie narozrabiała i dobrze wypadła- bo zostałam zaproszona do sędziowania- to dla mnie bardzo duże wyróżnienie i mam nadzieję, że sobie poradzę
Tags: Babe od Jula, Catori Frecia Przystań, fretki, hodowla Jula, hodowla Muszu, Hope, Laila od Jula, maluchy, Międzynarodowa Wystawa Fretek, młode fretki, wystawa fretek
Napisane w fretki, znajomi |
Żadnych Komentarzy »
Trochę za mało czasu ostatnio było, do tego wkurzający net, no i porobiło się- zaległości
Czas więc najwyższy nadrobić co nieco:)
Małe “N” mają się super- pięknie patrzą na świat swoimi cudnymi oczkami, mają apetyty jak studnia bez dna
wariują, podgryzają, dokazują i uczą się świata
Nadeszła pora, żeby pokazać, jak sobie ostatnio rosły

gromadka:)

gromadka:)

pokaż nos;)

chłopaki

dziewczyny

Nadia

szamamy:)

Neo

Natan

Neo

Nando

gromadka:)

Nilay

Nando

dwójeczka;)

Neo

Natan

dobre paluszki;)

Noa

Nadia

mizianko:)
Tags: Catori, domowa hodowla fretek, fretka domowa, fretki, hodowla fretek, hodowla fretek Jula, hodowla Jula, małe fretki, młode fretki, tchórzofretki, Zeus
Napisane w fotki, młode |
Żadnych Komentarzy »
Maluchy Catori i Zeusa skończyły 3 tygodnie
Są coraz większe, ślicznie wybarwione, pięknie rosną. Robią już odważne wycieczki, śpią wyłożone brzuszkami do góry, zaczynają śnić, machają ogonkami lub przebierają łapkami- ciekawa jestem, gdzie biegną we śnie
Catori jest mamą idealną- cudownie się nimi zajmuje, nie ma z nią najmniejszych problemów- po prostu frecia mama- marzenie
Mała prezentacja z ostatnich dni

Neo:)

Nadia i Noa- 27 marca

chłopaki:) 27 marca

27 marca

27 marca

Nadia:)

Nadia i Noa- 31 marca

Nando, Nilay, Neo i Natan- 31 marca

31 marca

Zołza się przyszła przywitać:)
W czwartek odwiedziliśmy Przemka z pozostałymi dziewczynkami- nadszedł czas kontroli, czy w brzuszkach rosną maluszki
Ali vel Spinka- za 3 tyg przywitamy jej ostatnie dzieciaczki
Hope vel Ruda (małpa
)- jej dzieciaczki również powinniśmy przywitać za 3 tyg
Jest jeszcze możliwość zarezerwowania dzieciaczka od tej dwójki
Dzieci Catori i Zeusa są już z niecierpliwością oczekiwane w swoich przyszłych domkach
Na kontroli była również Zula- nasza 5- latka- niedawno skończyła rujkę i dla pewności została zbadana przez naszego ulubionego weta ;p Starsza pani ma się wyśmienicie i jest zupełnie zdrowa
Tags: Ali, Catori, domowa hodowla fretek, fretka, fretka domowa, fretki, fretki Jula, hodowla fretek, hodowla Jula, Hope, Laila, lek. wet. Przemek Baran, małe fretki, młode fretki, tchórzofretki
Napisane w fotki, młode |
Żadnych Komentarzy »
We wtorek, 29 marca nadszedł czas pożegnania… Albiś był już bardzo chory, insulinoma postępowała u niego bardzo agresywnie. Minęło raptem ok. 2,5 miesiąca od ujawnienia się choroby, po cichu miałam nadzieję, że da nam więcej czasu…
Pomogliśmy mu… Teraz już nic go nie boli, znowu może skakać jak sprężynka po drugiej stronie tęczy
Żegnaj Albisiu, moja biała puchata sprężynko…
Tags: hodowla Jula, Majster
Napisane w fretki |
Żadnych Komentarzy »